Pozwolę sobie zacytować moje bożyszcze - Jacka White'a
"Nie ufam ludziom, którzy nie lubią Led Zeppelin"
Popieram taką postawę.
7:30 Trójka
Byłam nisko, wspięłam się do góry i było miło, ale totalnie nieżyciowo. Zrezygnowałam, bo nie chciałam wegetować, chciałam móc być. Zamieniłam się w maszynę, której kreatywność była zbędna. Po kilku latach dostałam szansę -> mały pakiet, który zapewni w miarę godne życie i przyjemność tworzenia. Ale ktoś uznał, że mnie nie widzi i zepchnął w dół. Mogła zupełnie przestać istnieć. Nawyraźniej ktoś się zlitował. A teraz mam pokazać, że jestem warta tego, żeby być.
skomentuj (1)
Jesień
Moja ulubiona już tu jest.
Jesień nie może rozczarować.
Jesienią nie ma upałów, których ja szczerze niecierpię (aczkolwiek od pewnego czasu stałam się zmarźlakiem i +26 już nie jest takim problemem jak kiedyś).
Jesienią nie mam pretensji, że święta znów bez śniegu.
Nie jestem przemęczona po zimie, która wyssała ze mnie cały zapas witamin, który gromadziałam w sobie latem.
Jesienią są śliwki, które lubię bo śliwkowe i knedle można z nich zrobić.
Jesień jest taka kolorowa.
Jesienią słońce pada pod odpowiednim kątem ocieplając moje mieszkanie.
... a nawet jeśli pada deszcz - co z tego... taka jest jesień.
Słońce jesienne cieszy duszę, bo jest chociaż nikt nie oczekuje, że będzie.
